TAŃCZĄC ŻYCIE

   11427880 1455881808059486 5725757832575726358 n

 

"TAŃCZĄC ŻYCIE, Opowieści mędrca"   str.200, cena 35 zł.

Przy zakupie do 3 książek opłata wynosi -priorytet 11 zł + 1,20 koperta = 12, 20 

Przy zakupie  4 książke opłata wynosi- priorytet  13 zł + 2, 70 koperta.= 15, 70

 

 

Zamów książkę - TUTAJ

 

103 opowieści  

 

Kilka fragmentów.

1.  

- Prawda jest jedna, to siła ufności temu, co życie niesie, gdy to zrozumiesz, prawda stanie się tobą, a ty prawdą - rzekł mistrz do ucznia.

     Cisza zapanowała, uczeń zamyślił się.

- A zło, które się przydarza? - pyta.

- To tylko brak ufności w to, co się wcześniej wydarzyło. Nie zaufałeś, więc wróciło.

- Co znaczy ufać, czym siła jest ufności, wytłumacz mistrzu.

- Cokolwiek przychodzi światło zobacz i zawsze reaguj jak największa miłość tego świata poprzez serce miłujące, a to, co przyszło odejdzie na zawsze.

- A gdy zło, czy przemoc zobaczę? ...........

 

2.

- Jak żyć? - pyta uczeń mistrza.

- Nie pytaj jak, lecz czym.

     Nie zrozumiał uczeń odpowiedzi. Co oznacza – czym? Jak można żyć czymś, o co chodzi mistrzowi? Uczeń wiele zamieszania robił, płynęły myśli nieprzerwanie,  tworząc chaos.

Widzi to mistrz i lęk ucznia o ponowne zadanie pytania.
- Czym? - pytasz, - całym sobą.............

 

3.

 

 - Jak prawdę rozpoznać mistrzu -zapytał dociekliwy uczeń. - Wciąż się nad tym zastanawiam, bo dróg wiele i wiele mądrości, a jednak często sprzeczności w nich widzę.

 

     Mistrz uśmiechnął się ciepło, odczekał chwilę w milczeniu, jakby celebrując ją przygotowywał i użyźniał grunt w uczniach na przyjęcie tego, co chciał powiedzieć. Nie rzucał słów na wiatr, zasiewał mądrość, a to wymagało małego przygotowania. Czasami uczniowie niecierpliwili się, ale on – mistrz, miał w sobie tyle ciepła, że gdy rozpoczynał swą mowę, zapominali o reszcie świata.

- Prawda - rzekł, -.................

 

 

4.

 

- Jak wyjść ze starego świata dualności?

 

- To proste, trzeba pójść drogą środka - cicho rzekł mistrz, do swych uczniów.

 

- Ani dobro, ani zło? - pytali.

 

- Tak.

 

- Co więc pozostaje?- dziwili się uczniowie.

 

- W raju, tylko jedno z drzew zawierało owoce dobrego i złego, reszta niosła inne dary. Dlaczego, mielibyście korzystać tylko z tego jednego? - mistrz uśmiechnął się tajemniczo.

 

     Nastała cisza, uczniowie zamyślili się, nigdy wcześniej nie myśleli w ten sposób.

 

- Cóż to za drzewa, jak sięgnąć po ich owoce? - zaciekawili się.

 

Był wczesny, piękny poranek. Mistrz lubował się w tej porze dnia. Pierwsze, ciepłe promienie słońca dotykały delikatnie jego ciała.

 

     Nauczyciel zrobił głęboki, powolny wdech, jakby chciał napełnić całego siebie jasnością i ciepłem słońca i rzekł:.............