PRZEKAZY OGÓLNE

Tu znajdziesz przesłanie od Nauczycieli i Przewodników Duchowych skierowane do całej ludzkości, do nas wszystkich. Przekazy mają nauczyć nas życia w radości, miłości, szczęściu, pokazać jak piękne może być życie i co zrobić, aby takie było. Nauczyciele Światła przygotowuja nas na przyjście Nowej Epoki Serca.

 

 

 

 

 


x51 1

Nigdy nie jest za późno na życie,gdyż jest ono wieczne i chce się wyrażać zawsze, w każdej chwili. Jeśli się nie wyraża - to jakby śmierć była, nie życie.

x51 1

"Jestem Tu i Teraz w radości istnienia, rozpoczynam nowy Czas .Zamykam już przeszłość cieni, by jasność była w nas. Odezwij się Boska Istności światłem dziś zalej świat, ja będę służyć Twej doskonałości by taką się stać. Wiem, że jest czas już dobrego, rozpocznę Nowy Czas gdy tylko Tobie złożę hołd z siebie i całe serce Ci dam."

x51 1

"Pełnią jesteś Ty, Pełnią jestem Ja, z dwóch uczyń Jedno - oto cała gra."

x51 1
"Z głębi istnienia płynie Słowo, w nim zamieszkał Bóg, jeśli zechcesz tam ze mną się znaleźć - odnajdziesz klucz."

x51 1
"Przechodzisz koło okna, gdy spojrzysz ......zobaczysz w oknie odbicie tego, co w deszczu zmoknie"

x51 1
"Płynie ocean do góry, widać tam dwa oblicza, w jednym jest niebo, w drugim to, co ciebie zachwyca.

x51 1
"Światłość budzi się w człowieku, Światłość budzi się we mnie, Bóg zagląda w oczy, jest wszędzie. "

x51 1

"Z jedności powstali obaj, z jedności dwoje powstali, miejscami się pozamieniali i tak zostali."


"W Światłości życie się tworzy, raj otwiera powoje, miłością znów się stajesz i dajesz światu niebo. Zasnuj miłością świat cały, obdaruj życie sobą, niech pękną wszystkie okowy, Światłości - bądź znów sobą."

Kiedy pokochasz życie, ono odwzajemni Ci tę miłość z nawiązką. Kiedy odnajdziesz w sobie Boga, On poprowadzi Cię i staniesz się jako i On Miłością.Kochaj życie, kochaj ludzi, kochaj ten dzień, tę chwilę , dotykaj istnienie miłością, gdyż to czego nie dotykasz miłością, tracisz na zawsze.


Pytasz, a czyż nie lepiej tworzyć już życie, gdzie przekazem Istnienie będzie i o nic pytać nie trzeba, bo to co ujawnione ma zostać staje się dniem codziennym. Piękny to przekaz ? boskość tworzenia, tworzenie boskością.

Bierzesz w swe ręce życie, a ono dostarcza Ci potrzebnego materiału do stwarzania i radość się tworzy ogromna, bo w życie wpływa świadoma boskość stwarzająca nowy czas. To niezwykłe móc doświadczać w sobie tego odczuwania- spróbuj.

JAM JEST niezwykłość istnienia w każdej chwili, ze zniewolenia ? siła tworząca? życie.

Potęga, moc, cisza mieszka w Tobie i żyć chce pełnią. Pozwól jej na to, ona czeka na wyjawienie. Uleć w górę/ w wyższą wibrację miłości/ i pozostań tam niczym ptak.

"Słodycz przemiany niezwykła jest w pięknie swej doskonałości,gdy tylko serce zechce doświadczyć prawdziwej wszechjedności. Rozpościera się już świata nowego początek, gdzie Ty i ja w jedności światów, tworzymy nowy obrządek. Za sercem umysł w jedności jest w prawdzie swego istnienia, tam, nie ma już Ty czy ja, tam jedność na świat poziera. O jak cudownie w MIŁOŚCI trwać, budząc się dnia każdego, patrzysz przed siebie i wszedzie widzisz tylko siebie samego. A skoro boskość odkryłeś, boskością wszystko się staje i wszędzie wokoł rajskie są gaje. Piękno niezywkłe w człowieku jest, piękno Boga samego, dlatego warto jest odnaleźć siebie samego. Zatańczyć taniec wieczności, w miłości zatopić się, uzsykać dyplom ziemskości, bogiem ponownie stać się."

"JAM JEST tym, który Wie, nie zadając pytań zmierza przed siebie z otwartością serca i pragnieniem BYĆ. To proste ? idziesz i życie przynosi dobro. Czyż można inaczej? Nie, tam gdzie zmierzasz nie ma innej drogi. Tam tylko idziesz, nie zadając pytań, trwasz w istnieniu, w BYĆ i życie staje się lubością i radością. Nie ma jutra, jest PRAWDA TEJ CHWILI i cała moc jej tworzenia TERAZ.

Poczuj więc siebie, jako boską twórczą Istotę. Ty, jako ten z Być , ten bez lęku i zapytań. Nie podążaj już drogą ślepca, oni umarli. Teraz widzenie otwórz Ducha ? On jest wszędzie i płyń tą drogą wprost do celu, jest nim Jedność Wszechświatów ? gdzie wszystko jest teraz, a tylko umysł nie dopuszcza tego.

Godność swą jako pierwszą weź ? godność swej boskości, która nie nad i nie pod innymi. Idź, tylko tyle, idź w TERAZ w PEŁNI. O nic nie pytaj już- WIEDŹ.

Poznawać świat zewnętrzny jest fascynujące. Poznawać go i dotykać swoim wnętrzem, jest prawdziwym życiem i jest to o wiele głębsza forma fascynacji."

"Jednością się stać, to niewiele znaczy, kiedy umysł w ilizji życia jest, lecz kiedy wyjdzie ze świata tego, poczuje co JEDNOŚCIĄ BYĆ. On umysł, gdy w małości jest swego zrozumienia, nijak pojąć nie może cudu zjednoczenia. Gdy więc pojąć chcesz prawdę oczywistą, odrzuć umysł, stań się kartą czystą. Tam, o Boże cud prawdziwy się mieści, Bóg odnalazł swą jedność, w Bogu wszystko się mieści. A wówczas, jakiż spokój nastaje, nic tylko trwać w tej cudowności i żyć sobą w wieczności. To ulga prawdziwa, szczęście niezmącone, kiedy z ja tworzy się JA i człek na głowę wkłada koronę. Każdy z Was jest bogiem stworzenia, zapomniał tylko swej laski przemienienia. Jak Mojżesz możesz teraz laskę swą zamienić, z trudu zapomnienia w jasność i jedność boskiego istnienia. Czy warto? Zaprawdę ten tylko się dowie, kto się odważy zrzucić swój beret i włożć koronę. To jest początek jego jedności, odnalezienie własnej wartości,a później, no cóż praca dalsza go czeka, aby z człowieka stworzyć CZŁOWIEKA. I praca ta do Was należy - ŚWIATŁA RYCERZY."

"Światłość budzi się w Światłości, czas się zdrzemnąć już, pozostawić czas nicości i być pełnią znów. Jam Jest, który rządzi światem, Jam Jest w każdym z Was, czas już zająć się MYM światem i zostawić stary czas. Budzi się Światłość w Światłości, czas zostawić wojen świat, zamknąć okna swej próżności, bezsilności czas. Przemknie w każdym dreszcz wolności i zakocha się, ten, który nazwie się człowiekiem, CZŁOWIEKIEM stanie się. Światłość serca SERCE budzi, czas rozpocząć Nowy Świat, a stare, no cóż niech idzie do ludzi, którzy miłują stary świat. Rozdzielność czy stan jedności, każdy jeszcze wybór ma, co wybierze, czas pokaże - dualność czy jednia. Każdy w sobie to odczuje, życie czy też śmierć, zmartwychwstanie, narodziny, życie wieczne też. Zabierz więc już swoje dobra, w serce swoje włoż, tam odnajdziesz ogród wieczny, tam jest czysty róż. Choć to słodkie się wydaje nie jest przecież tym, lecz w tym różu co odnajdziesz, to kim jesteś, czym. Tam już jedność Twej Światłości, tam zagarnia czas, w przeogromnej swej światłości najwspanialszy świat. Budzę Cię więc o Światłości, bym zamieszkać mógł w przeogromie możliwości JAM TWÓJ BÓG"

Jest i tylko tyle, JEST w człowieku wszystko, co potrzebne mu, by BYĆ. W strukturze swej ma wszechistnienie i nic zagrozić temu nie może prócz umysłu małego i serca bolejącego.
Umysł, ten prym wiedzie w wyborze życia i ŻYCIA.
Daj swemu umysłowi prawo boskiego przewodnictwa, a zoba-czysz swe życie w innej strukturze istnienia. Wszystko jest stwo-rzone i tylko, po co sięgniesz od Ciebie zależy, od Twych hory-zontów, które albo w małości zamkniesz, albo zaufasz prze-wiecznemu i dasz zgodę na płynny ruch do głębi swego wnę-trza, poprzez które/choć to paradoks w tym świecie/, poznasz całą zewnętrzność.
JAM JEST ? JESTEM, KTÓRY JESTEM
Weź sobie te słowa za swoją jedyną prawdę.
JAM JEST tym, co ISTNIEJE TERAZ, a wiec wszystkim, co jest. Tyś zbudzony ze snu małości, drobiny smętnej i bolejącej odnajdziesz znów siebie, KTÓRY JEST WSZYSTKIM, CO JEST.
Umysł panem jest Twoim, lecz nie umysłowi władzę oddaj, a UMYSŁOWI BOSKOŚCI w sobie. Aby tam wejść usuń już to, co małym umysłem jest i rozproszeniem. Stań się jednym z trzech i berło wziąwszy UMYSŁOWI boskiemu daj władzę, a ona poprowadzi Cię w to, co niewidzialne jest i niezmierzone.
/Przekaz od JAM JEST MIŁOŚCIĄ WSZECHŚWIATA/

Światłość w Światłości jest, to sprawa bezsprzeczna, lecz kto uwierzył w nią, kto zechciał zaakceptować świętość swą, to dylemat tych czasów. A gdy już uznał, że tak, on być może świętością i owszem, lecz innny, nie. No niby tak, może gdzieś wewnętrznie, lecz wciąż widzi człowiek zło. A jeśli tak, czy świętym jest, który świętość odnaleźć zdołał. I po cóż szukasz człowiecze światłości, po cóż do gwiazd sięgasz i w podróże dalekie udajesz się, anioły o drogę pytasz i przewodników, przed mistrzami czoło chylisz, po cóż. Dopóki świat ten za prawdę uznawać będziesz światłością swą nie staniesz się, bo w niej, świat iluzji nie istnieje, jest tylko jedna prawda - MIŁOŚĆ, a ta wolnością jest od wszystkiego co w śnie dwoistością być może. JAM JEST PRAWDĄ ŚWIATŁOŚCI - a w niej jedność jest wszystkiego, jako świętość uświęcona światłością. /przekaz Jezusa/.

Przebudzi się człowiek ze snu niemocy i piękno swoje odkryje, jakże potężne, jedyne. Zagrają lutnie życia na firmamencie nieba kiedy człowiek bogiem się stanie w jedności z sobą. Bóg zamieszkał na ziemi , człowiekiem się stał. Odnajdź pamięć przeszłości i Bogiem na powrót się stań.

Miłość zajaśnieje ponad dawne przywary, zamieszka Bóg w nas tak, jakby był stary, od dawnych idzie stron morza złego początek i już jest on w nas, dalej w wolny obrządek.

Czy zechcesz spojrzeć w słońce słońc, jaśniejące tysiącem blasków przebudzenia życia? Jakże iść mam i dokąd skoro iść nigdzie nie trzeba ? Tu w nas jest zorza zórz, początek praistnienia i tylko w sobie odnaleźć można omegę wszechczasów.

Tu w zaraniu istnienia wąż powstał przemiany idzie on drogą poznania swej doskonałości. Tam w sercach rozwija się spirala poznania siebie. Dalej zmierzaj w stronę słońca, które mieszka w Tobie. Zechciej przemianą stać się doskonałości, tam w Tobie zapisane pisma są najświętsze i jeśli tylko moc poczujesz w sobie one jak jedna księga staną się prawdą wszechczasów. Każdy z Was księgą jest , każdy z Was zmartwychwstania zaczątkiem i nowego czasu początkiem. TY i ja w jednej skryci bramie przemiany świata stajemy się nędzarzami poznania i jego zwycięzcami. Tam gdzie laur na głowie widnieje tam my w jedności , jedno z drugim , w drugim , z nim jednym. Tam i zaczątek jest i koniec, alfa i omega , jednym się stają gdy księgi wiedzę swą Tobie oddają. Zechciej tylko stronę otworzyć pierwszą , a ona pobiegnie i dotknąwszy całej siebie przestrzeni życia dotykać już będzie całości.

TY i JA w sercu serc znów jak początek końcem się staje , tak i koniec znów początkiem jest poznawania. Czas już drzwi zamknąć przeszłości, aby za nimi Raj już nie ten zostawić, a poznanie w sobie w wieczne poznanie rajskiego żywota zmienić.

Sięgając do serca swego cud uczynić możesz dla świata swego, tego, który w Tobie jest wewnątrz i tego na zewnątrz, w którym żyć Ci przyszło. Idź za głosem serca, które nijak nie może wołać inaczej niż - Miłością jesteś wieczną człowieku w ramionach ojca swego.

Dostrzeż cud codzienności, dostrzeż wyjątkowość świata, który  gdy zechcesz rajem na powrót się stanie i dla Ciebie i dla istnienia wszelkiego na tej planecie. Raj w sercach jest Waszych i gdy zechcecie zatwierdzić to, odnaleźć i zatwierdzić przymierzem krwi poprzez serc waszych bicie, gdzie uderzenie każde emanacją ma być boskości, dokona się przemiana.

Dość zwlekania, chwila każda ważna jest, gdzie już nie "ja" najważniejsze, a my. Odpowiedzialność niech każdy weźmie za losy świata. Nie tylko za swoje życie lecz i tych, którzy po nim nastaną na planecie Ziemia, bo ona oazą być ma, jak i teraz, dla dusz przepięknych i w niewinności swej doskonałych. Zechciej, każdy z ludzi tej Ziemi dostrzec swą potęgę i wpływ jej na przyszłość Waszą. Jeden, każdy z najmniejszych Was, dar przynieść może, bo choć człowiek w niedoskonałości jeszcze swej jest, w duszy doskonałości sięga i prawdy. Do dzieła więc, z największej miłości dar czyniąc dla Boga, Ziemi, ludzi.

/Przekaz od Archanioła Gabriela/

Czas miłości jest, zawsze był, ukochane dzieci moje. Wy w zaślepieniu będący, w złudzeniu, że można oddzielić się od Ojca naszego, pozostawaliście w smutku.Jakże długo, jakże przykro jest widzieć serca gorące, dusze przepięknej urody, które zapomniawszy o swym jestestwie, w smutku postanowiły pozostać.Ja, brat wasz , jeden w was, w Miłości z Wami, w jednym, teraz wołam do Was.Jam Jest Miłością. To każdy z Was, każdy.Czy możliwym jest, aby ktokolwiek i cokolwiek z miłości nie pochodziło, w miłości nie było? Nie.Powiadam Wam, wszystko z Miłości jest, wszystko.I to co złem i dobrem jest, z jednego początek wzięło. Czy należy więc odrzucać to co cieniem jest i w słońce tylko spoglądać? Nie, nie porzucać, nie odrzucać, nie odwracać się ze zgrozą czy lękiem.Uznaj świat takim jakim jest. Uznaj całe jego piękno i niezwykłość. To co w zakres wchodzi poznania jest z Boga , z Jego Miłości.To On w swej doskonałości stworzył światy , stworzył Ziemię i zamysł cały, aby naukę dać duszy każdej wzrastania, a jeśli i zło stworzył, uznaj , że i ono rację bytu ma.

Trudno zrozumieć to? Nie, jeśli poprzez serce zechcecie spojrzeć, jeśli duszą poczuć.Czym zło jest na ziemi, jeśli nie nauczycielem miłości? Absurd, farsa? Nie.Posłuchaj Ty, który jako dziecię jeszcze jesteś na Ziemi, ja ojciec Twój i brat, powiadam.Stworzony na podobieństwo Boga został człowiek, w chwale i miłości, jako miłość i dla niej.Wzrost miał przypisany w zrozumienie i doskonalenie i tak jak i Bóg w mądrości będący, tak i cząstka Jego, w zrozumienie posłana została i mądrość, aby doskonałością się stać w doskonałości.

Tak, nie każdy pojąć to zdoła, jak ciąg, jak bieg rzeczy toczy się na Niebie i na Ziemi, ale przyjąć może człowiek zrozumienie, że każde z serc z Boga jest i na powrót do niego powróci, choć to tylko zapis jest dla oczu bardziej niż zrozumienia. Każdy z was jest i był zawsze w Bogu i Miłości jego i nigdy, przez chwilkę najmniejszą niemożliwym byłoby odgrodzić się od Tego co Stworzycielem jest.W Nim, niczym w oceanie ogromnym zakotwiczeni, przemieniający się istnieniem, będący w jednym z Bogiem.Tak i On Ojciec nasz, posłał Was dla doskonałości.Poszedł człowiek w zapomnieniu, po to tylko, aby zechciał skupienia nie zatrzymywać na lęku i odgrodzeniu, lecz aby odnalazł Miłość jaką jest.Szedł człowiek i łatwiej było mu na małym skupić uwagę , na cieniu, na bólu, w światło swoje spoglądać nie chciał.Uwierzyć nie mógł , że jak i Bóg jest światłością.Gdy zeszło słowo na Ziemię i przemówiło Miłością, człowiek dalej w niewiedzy i zalęknieniu będąc przyjąć nie zdołał kim, jaką niezwykłością jest dusza jego. W małości, lęku, skrytości, to dom jego był, to on cały.Małość to i wygodniejsze być może, bo pozwala słabością poddać się, pobłażaniu sobie, umartwianiu. Czy wzrost to jednak jest w światło? Nie, to nie ta droga.Nigdy Bóg drogi wzrostu w bólu słabości nie dał człowiekowi, ten tylko takie zrozumienie z siebie posiadł, nie z ducha.Bo ten, Duch potężny powiada: Z potęgi jesteś człowieku i do potęgi podążaj, w potędze bądź, odszukaj ją. Ona w Tobie od zawsze, zechciej tylko spojrzenie swe do serca swego skierować, a tam, gdy wzrok dość silny będzie, zobaczysz- Światło i potęgę swego miłowania.Tam skryte to, co tak wielu na zewnątrz poszukiwać chce.Gdy spojrzenie dość wytrwałe będzie obraz odnajdzie swej niezwykłości.

Spojrzenie na sercu zatrzymać się ma, a tam już jest to co najpiękniejsze i niech nie wątpi człowiek, że może tyle piękna pomieścić w sobie, bo kiedy rozleje się potęga jego miłowania, kiedy i on w ocean niczym Bóg przemieni się i płynąc będzie w wiecznym miłowaniu , w zaskoczeniu ogromnym pozostanie, ale i w uwielbieniu dla Boga za dar ten niezwykły.Podążaj człowieku do serca swego, usiądź tam w ciszy swej i nigdzie już drogi nie szukaj, bo ona nie poza, lecz w Tobie.Tam strumień gorącej lawy, który delikatnością swą dotknięcie skrzydeł anielskich przypomina, gdzie potęga jego równa sile największego wodospadu choć i łagodność w nim niezwykła.Kiedy popłynie strumień tej miłości błogość odczuje człowiek i słodycz nieziemską i w takim zachwycie będzie , że już nigdy bez tego nie będzie chciał istnieć i w miłości swej i radości odczuwania pragnął będzie, aby każe z serca na ziemi dostąpić mogło tej niezwykłej ekstazy połączenia z Bogiem.

I choć połączenie to zawsze było, zapomniał jego człowiek i teraz przypomnienie na powrót radość niesie istnienia.

I nic już nie zdoła rozdzielenia zrobić i wzrastać będą chwile odczuwania , aż ogień wiecznej miłości zapłonie na wieczność , a człowiek który doświadczy tego ? Bogiem się stanie, w jedności z Nim świadomy, w rozdzieleniu nie będący lecz w jedności, która przenikaniem jest istnienia, życia, trwania, płynięciem, choć i zatrzymaniem, w czasie którego nie ma , w muzyce, która grać nie musi, w miłości która niczym jest wobec potęgi jego.Słów nie ma na szczęścia odczuwanie , gdy połączenie odnajdzie człowiek.Ja , który jestem w miłowaniu przekazuje wam słowa miłości Ojca naszego.Umiłuj się człowiecze nad sobą i nie chciej już z separacji być od tej miłości.Życie swe uznaj za cud największy i wszystko to co na drodze twej pojawia się za radość bierz wzrastania, a gdy smutek przychodzi podziękuj za niego i szybko przemień go w miłość.

Jak zrobić to masz? Wiedząc, że wszystko w Bogu jest i dla Boga zrozum, że służyć Ci to miało, abyś przyjrzał się sobie. Popatrz wiec na siebie , aby zobaczyć dlaczego smutek wybrałeś jeszcze i jeśli zrozumiesz to , pokochaj go , przyjmij i w miłość się zamień.To co ból niosło i odczucie swoje w miłość zmień.Trudne to? Być może , lecz jeśli zrozumiesz zamysł Boga i naukę pojmiesz jak i ja nadstawisz policzek drugi i nie w małości czy ofierze będziesz lecz w zrozumieniu, że nadstawienie go oznacza poddanie się Miłości, przyjęcie co los niesie i podziękowanie w uznaniu, że ten co Ojcem jest lepiej wie.I jeśli ból, który przytrafia się złość pozostawia, nienawiść, zawiść, podłość budzi, wówczas ani to nadstawianie jest policzka, ani wyraz miłości do Boga.Tylko transformacja tego co bólem jest czy złością w zwyczajną , prostą , pełną ufności miłość, może świat ten przemienić .I nie każde Ci nikt człowieku w miłości być i obdarowaniu tych, którzy ból niosą, lecz w sercu swym transformacji dokonać, aby w Tobie nie w nich zmiany miały nadejść.W odczuwaniu masz być miłości i jako istoty boskie w miłości ich miej, lecz za czyny ich nie musisz miłować, a za boską jedność z nimi. Wybacz im, podziękuj i idź dalej.

A tych , którzy zechcą dalej w niemożności żyć miłowania- pozostaw i więcej z nimi drogą wspólną nie idź. Bo jeśli słyszysz -pokochaj oznacza to pokochaj siebie i odczuj jedność z innymi, lecz nie oznacza daj się poniżać , gnębić, bić i poniewierać. Nie na to człowiek stworzony został, aby potędze swojej zaprzeczać, a pozostawanie w układzie jakimkolwiek, który ból przynosi godności człowiekowi nie przysparza jeno upodlenie.Tak podziękuj, lekcję przyjmij i ruszaj tam gdzie obdarzać będą miłością. I nie powtarzaj już schematu, który przyprowadził Cię tam gdzie ból zadawano.Ponad wszystko w miłości zechciej być i zrozum, że jeśli ktoś ból zadawał to po to, abyś dostrzegł go i więcej nie chciał tak żyć.

Gdy choroba przychodzi, podobnie. Bo ona tam gdzie miłości brak do siebie, a poprzez to do bliźnich. I jeśli żyjesz człowieku w takim kotle , który bardziej piekło wam przypomina niż raj, dlaczego dalej masz w tym tkwić, więc choroba przychodzi jako następstwo twego uwięzienia w tym co złorzeczeniem jest sobie i innym. Tam gdzie choroba tam brak miłości i ona po to abyś zawołać zechciał : dość już.I abyś podążył za tym, co jako nauczyciel twój przed wiekami w naukach niosłem, a tam słowo jedno jest , jedno, które zapamiętać masz:Miłość.

To ona lekarstwem jest na wszystko, bo nie tylko zdrowie przywraca lecz i życie.Prawdziwe życie, które z wieczności jest.Bo śmierć niczym jest wobec wiecznej śmierci , która towarzyszy ciemnej duszy, będącej w śnie zapomnienia.

Ukochani, najdalsze sny, niezapomniane obszary znane tylko niektórym jako pamięć ich żyć, teraz zaczynają dominować w Was. Budzi się "zaraza". Ze snów powstaje zło i dobro. Nikt tak naprawdę nie wie , nikt z Was, co zbudzi się w nim jutro i czy jako anioł dobra powstanie czy demon zła. Czas przyszedł rozgrywki ostatecznej.
Choć ciężko Wam , zwyciężą najwytrwalsi. I nikt nie odejdzie jako przegrany lecz wielu przejść nie zdoła czasu trudu i bólu, bo to wytrwałości braknąć może, to wiary, to zadymka w nich powstanie taka , że wiedzieć nie będą już co dobrem a co złem.
Mieszać się będzie w Was wszystko, bo to co jest w Waszych wnętrzach wyjść musi a zamieszkać mam tam cisza, a w niej światło dopiero ujrzy każdy z Was.

Miesza się wiec wszystko, chaos powstaje, jak na początku powstania wszechświata, bo i tak jest teraz z Wami.
Powstaje w Was nowe życie, nowa rzeczywistość i można by rzec nowy wszechświat, a w nim nowi ludzi - światłość życia, świadomość doskonałości, miłość.
I nie obawiajcie się pracy ciężkiej, trudu i mozołu bo przyniesie on efekty. Wytrwajcie proszę w miłości.

A kiedy przyjdzie ucisk z wnętrza jedyna jest rada - tak płacz i złość, a i nienawiść, ból, będą się pojawiać bo jak zgnilizna wyjść muszą abyście czyści byli- więc rada jedna jest - nie zaprzeczajcie swej pracy, ani wnętrzu swemu.
Przyglądajcie się sobie z możliwym spokojem i bądźcie w modlitwie dziękczynnej, a miarą dobra niech będzie radość przemiany i umiłowanie innych.

Cokolwiek przydarzy się Wam nie oceniajcie innych, nie wińcie ich za to, bo to Wasze co z Was wychodzi, zawsze Wasze, a inni jako haczyk, na którym zawisło to co w Was i aby wyjść mogło , człowiek drugi stanąć musi naprzeciw, sieć zarzucić i wyciągnąć , reszta do Was należy.

Co z tym zrobicie? Czy odrzucicie to temu co z Was bagno przeszłości i brudu wyciągnął, czy też zobaczycie, że to dar dla Was bo czystość przynosi i podziękujecie sobie i jemu.
Nie trzeba na głos hołdów czynić, bo często człowiek naprzeciw Was świadomości mieć nie będzie co uczynił dla Was, w duchu więc podziękujcie i nie oceniając, nie karcąc, nie winiąc ? ciszy w sobie szukajcie , pokory i miłości.
Zawsze w niej niech siła światła będzie i wdzięczności, a pokora jako dar dla drugiego niech powstanie , dar wdzięczności.

Sami za każdym dniem dziękujcie i przepraszajcie, bo z pewnością wielu jeszcze błędy popełnia okrutne - bo i myśli przecież i słowa i czyny jakże często haniebne .
Przeproś więc gdy głowa do snu się skłania, przeproś za wszystko i Bogu oraz Najwyższej Mądrości podziękuj za dzień , za siebie, za innych, za pracę , którą mogłeś wykonać na Ziemi.
I światłem się stawaj i miłowaniem. A gdy czas przyjdzie łza się w oku zakręci i dumny z siebie będziesz i ze swej pracy dla siebie , dla innych, dla Ziemi.

Czas to niezwykły jest, czas przebudzenia i porządków ogromnych, największych od tysiącleci i dlatego zamieszania tyle i kurzu i błota i śmieci, to jak przedświąteczne sprzątanie całego domu po pełnym roku.

Nim porządek zapanuje najpierw chaos prawdziwy, a i od gospodyni można ścierką po plecach dostać gdy przeszkodzisz, tak i z Wami jest , drażliwi, przewrażliwieni, zmęczeni, jak ta gospodyni.
Lecz potem, gdy czas ten przetrwacie, jakże miło patrzeć będzie na czarowny wdzięk świąt, czystość, radość, wolność , przestrzeń harmonijna i blask światełek wewnątrz i zapach domu, prawdziwe wspomnienie DUCHA.

Dlatego teraz już ręce do modlitwy złóżcie i jednym głosem zawołajcie:


JAM JEST DOMEM MYM ZIEMIĄ I CZŁEKIEM KAŻDYM I BOGIEM


JAM JEST ŚWIATŁO I CIEŃ , JAM ŚMIERĆ I ZMARTWYCHWSTANIE ŻYCIA NOWEGO.


JAM JEST NARODZONY DO NOWEGO, JAM POTĘGA NIEZRÓWNANA W ŚWIETLE I MOCY SKĄPANA, POWSTAJE JAKO

BÓG ŻYCIA NOWEGO. JAM JA I KAŻDY Z WAS UMIŁOWANI BRACIA .A JEDNOŚĆ W NAS I Z NAMI PRZEZ WIECZNY

NIEISTNIEJACY CZAS.

Przekaz od Wyższej Energii 

Przesłanie dla uzdrowicieli duchowych 

Dziedzictwem Waszym radość istnienia niech będzie .Bo tam gdzie lęk - pustka, gdzie radość szczęśliwości - wzrastanie . Przeto, gdy smutek choć na chwilę do serca zajrzy - pomyśl , przypomnij sobie - kim jesteś. I kim?Istotą cudowną , przepełnioną światłem miłości . Blask to szczególny i szczególną moc posiada . Bo na innych przelewa się i oczyszcza dusze ich i ciała.Gdy uzdrawiać zechcesz innych , najpierw musisz sam odczuć światło to i gdy moc swej miłości odczujesz , będziesz wiedział , żeś gotów .Poczuj tę potęgę . Ona to - MIŁOŚĆ BOGA .Wieczna jak i Bóg .

Miłość ta na innych przenosząc się , wypełnia istotę ich i powodując uzdrowienie , wiarę w Boga przywraca .Bo miłość ta moc posiada - serce otwiera .Jeśliś posłańcem moim i uzdrawiać chcesz , pracuj nad sobą byś miłością był.

Gdy miłość wypełni każdą komórkę ciała Twojego i blask Twych oczu da wyraz mej miłości , uzewnętrznionej dla innych , wiedział będziesz , że czas.I nie musisz uczyć się jak uzdrawiać należy , bo miłość lekarstwem największym .A gdy sam lekarstwem będziesz , to na cóż inne. Tedy pracuj nad sobą i uzdrawiaj poprzez miłość - wszystko dokoła , aby to co w smutku jest lub cieniu - światłem się stało .(przekaz nie mówi o odrzuceniu nauki, lecz wskazuje jak ważna jest praca nad własnym rozwojem)


Odpowiedź- przekaz na pytanie Bożenki - Związek Jezusa z prawem karmy.


Sprawa o która pytasz nie jest tak skomplikowana jak wydawać by się mogło.
Jezus nauczyciel, przyszedł ze swoją nauką, aby pokazać czym miłość jest, nauczał, pokazywał, mówił. Chciał, aby każdy z tych, których spotkał, a którzy gotowi byli na przyjście nauki, mógł zrozumieć, że miłość jest tym, co rozpuszcza wszystko.


Prawo karmy to nic innego jak konieczność spojrzenia na daną sytuację z innej strony, to jak działanie , sprawiłeś komuś ból, teraz zobacz jak to wygląda być krzywdzonym.
To oczywiście wielki skrót, to akurat jest bardziej skomplikowane, choć i to można wyjaśnić w kilku zdaniach, nie będzie to jednak zbyt wyczerpujące.
Karma to konieczność wyrównania energii w każdej sytuacji, która spowoduje płynny przepływ energii miłości i pozwoli spojrzeć, poczuć miłość, dokonać wybaczenia. To dlatego spotykacie się po wiekach będąc dla siebie nauczycielami. Częstokroć w tym samym znanym gronie dusz, w rodzinie, pełniąc dla siebie różne role aż wyrówna się to co jest gdzieś zadziorem, niezrozumieniem, złością, lękiem, nienawiścią, bólem.


Jezus jako istota wyznaczona do innych zadań- był ponad tym, nie posiadał karmy do wypracowania. Przyszedł z wyższych rejonów wszechświata, świadomości,z innych wymiarów, aby tym, którzy są w innej energii zrozumienia pokazać drogę jak można wyrwać się z konieczności doświadczania karmy.
Bo choć prawo karmy to prawo przyczyny i skutku, to może ulec przedawnieniu, umorzeniu jeśli wejdzie w to miejsce, pojawi się MIłOŚĆ.


JEZUS nauczyciel, pokazał -jeżli postawisz na miłość, zostanie Ci darowane / darowana konieczność przechodzenia długą, żmudną drogą rozpoznawania ograniczeń, wyrównywania karmy/, rozpuści się w tej wysokiej wibracji energii, którą jest miłość, wszystko to, co jest do przepracowania.
On przyniósł dar , łaskę, w postaci nauki, informacji - kochaj, dawaj miłość, a wzniesiesz się na najwyższy poziom zrozumienia i automatycznie rozpuści się wszystko to, co miłością nie jest.
Jeśli przyjmiesz ten dar, jeśli zrozumiesz jaką naukę Ci niosę, wówczas nie będzie już konieczności odpracowywania, bo to co jest miłością powoduje, że nagle zaczynasz rozumieć prawa życia, prawa kosmosu, prawa człowieka. Zaczynasz rozumieć , czym jest miłość, a ta niesie za sobą już samo światło i jeśli silna jest i mądra i oparta na wiedzy serca, prawdziwej , takiej , która nie zabiera, nie zajmuje, nie uzurpuje sobie prawa, która daje radość, wolność, kreację, równość, wówczas taka miłość przynosi zbawienie to znaczy przynosi następny etap zrozumienia i człowiek nie musi już poszukiwać , bo na planie tego istnienia, tej gęstości, tych ziemskich wcieleń nic więcej nauczyć się nie musi.
To łaska, nauka, którą Wam przyniósę - idź za miłością, ona poprowadzi do zbawienia.
Ona pokaże czym jest istnienie. Nie będziesz już stwarzał karmy , nie będziesz robił zamieszania na polu energii, nie będziesz stwarzał tam hamulców, zakrętów, wybojów.
Pójdziesz już prostą drogą, wąską, ale w sensie zrozumienia, prostą, wąska drogą miłości. Jest ona wąska w znaczeniu - jednej , bez poszukiwania, błądzenia, konieczności poznawania różnych możliwości - błądzenia.


Zbawienie jako łaska - czym zbawienie, czym łaska - jeśli nie ma w tym zrozumienia.? Tak przyniósł wam miłość, właśnie jako łaskę zbawienia , pokazał, że to również dobra droga zbawienia, poprzez miłość.


Nie musisz doświadczać bólu wzrostu, rozwoju, przechodzenia przez kręte drogi niezrozumienia i doświadczania, które niosą za sobą cierpienie, pokazał niejako drogę na skróty, szybką , niosącą pełnię, uwolnienie od prawa karmy. Tylko miłość potrafi przynieść tak szybki wzrost, tylko ona ma moc neutralizowania wszelkiego "zła", nieświadomości, itd. i to właśnie jest nauka Zbawiciela , którego imię MIłOŚĆ.


Jaki sens ma śmierć Jezusa " nauczyciela" Żaden, oprócz tego, że pokazał iż nie zaprze się on swej nauki, która skałą jest w sercu jego, prawdą i mocą ogromną. Poprzez śmierć, poprzez zgodę na nią, powiedział - moja nauka jest ponad śmiercią ciała fizycznego, ona zwycięży i śmierć, pokona wszystko, bo jest ponad ludzką nienawiść, niezrozumienie, małość. Ta miłość, moja nauka, jest ponad wieki, ponad wszystko co ludzkie. Ta śmierć, pokazała ważność i słuszność sprawy. Ginę, oddaję życie za to, co jest największą prawdą, co jest jedyne i słuszne . W obliczu śmierci nie zaprę się miłości, bo ona tak naprawdę nie istnieje/ śmierć/. Ja odejdę , ten który nauczycielem jest, ale moja nauka , jedyna i słuszna, ogromna, potężna , której nie zaparłem się - przetrwa na wieki.
Bo choć królestwa upadną i królowie przeminą, to co prawdą jest pozostanie i choć zagłuszone zostanie przez ludzi śpiących , powróci, aby nad światem zapanować i drogę jedyną, i słuszną wskazać -DROGĘ MIłOWANIA.

Czym jest zmartwychwstanie?

To cudowny moment przejścia ze stanu śmierci do stanu życia. Śmierci - w niewiedzy kim jesteś, do życia w oświeceniu i pełnym poczuciu swego boskiego pochodzenia.
To takie proste, takie nieskomplikowane. Dlatego tak wielu odrzuca to, szukając nie wiadomo jakich rozwiązań, jakich odpowiedzi. Zagłębiają się daleko i sięgają w rejony wewnętrznej głębi, aby i tak w końcu dowiedzieć się, że zmartwychwstanie , to odrodzenie się do życia w miłości.

Zmartwychwstanie

Zmartwychwstanie to najpiękniejszy z darów oferowanych Wam przez Boga, zaraz po miłości.
To ono, powstanie z martwych, daje Wam możliwość uświadomienia sobie, dlaczego tak ważne jest życie. Dlaczego tak ważny jest wzrost. Ono to, z martwych powstanie, daje możliwość wszystkim tym, którzy w zapomnieniu podążają za sterem swej duszy.

To cud. To Bóg Syna swego na Ziemię posłał, aby oczy Wasze otworzyć i poprzez ból Jego, i śmierć, choć symboliczną, pokazać czym odrodzenie jest, czym powstanie w świadomość nową.
Bóg dał Wam możliwość i wzór do naśladowania i moc w Was tkwiącą pokazał.
A proces ten miał przyspieszyć rozwój Wasz w miłowaniu.
Otwarcie bram raju, poprzez miłość.

Tak, doświadczenia zbierać macie i po to człowiek na Ziemię przychodzi, lecz nie dla samych doświadczeń tylko, a dla drogi, która uwieńczona jest miłością To cel Wasz, nie doświadczenie. A one tylko do wzrostu i do celu jakim miłość totalna, zaprowadzić Was mają.
To, co Bóg oferuje, Zmartwychwstanie, to propozycja szybkiego wzrostu.
Powstań, obudź się i spójrz czym życie nowe być może. Jakze inna jakość jego, jakże cudne w barwach swych i twórcze.

Przekaz jednego z Duchowych Przewodników


GŁOS BOGA/ fragment książki/

Niech radość w sercach Waszych nastanie, bo czas idzie nowy i odrzucić należy to, co zbyteczne.
I nie trzymajcie się kurczowo spraw starych, ni lęków, ni bólu.
Mówisz, że większość z Was nie wierzy w Świat Nowy, że zbyt silnie w lęku tkwią i niewiedzy, że zbyt przesiąknięci, przekonani o zagładzie i śmierci.
Nie wierzą w miłość i Boga Ojca swego, który stworzył ich, a miłością najcudowniejszą jest. To prawda.
Wielu w skorupie zamkniętych, ani myśli wyjść na świat nowy. Tak bardzo przesiąknięci bólem i lękiem, nic innego znać nie chcą. Jakże to żałosne. Strach pochłania ich, w niewoli trzymając, dostęp do światła niczym chmura czarna zakrywa.
Lecz wybór do Nich należy i nikt zmusić ich nie może.
Bom wybór wolny człowiekowi dał i prawo to szanować chcę. Każdy sam zdecydować musi, żyć chce, czy trwać w ułudzie życia.
Radość i miłość, czy ból i lęk. Wojna czy pokój. Zaślepieni lękliwi.
Ja tylko wołać mogę. Jak Ojciec każdy, który dzieci swe kocha i troszczy się o nie, budzę Was, lecz Wy spać chcecie i sen śnić. Zły to sen, bo moc Wam odbiera i siłę, i żyć nie daje prawdą.
Więc budzę Was. Lecz tak niewielu zbudzić się chce. Co począć mam? Czy gromy silniejsze, czy ogień posłać Wam, byście zerwali się ze snu czarnego. Nie!
Z MIŁOŚCIĄ DELIKATNIE SŁOWA PRZEKAZUJĘ WAM, ŚWIAT INNY UKAZUJĄC. I drogę wskazuję, którą iść macie. Bo kocham Was i troszczyć się chcę, byście niczym Aniołowie byli piękni i jak oni cudowną pieśń śpiewali. A zbudowani jesteście z materii, więc siłę tworzenia macie i gdy to z Anielską delikatnością i miłością Boga połączycie - świat swój odbudujecie i powstanie Nowe Życie ? Epoka Nowa. A Ziemia wsparcie Wam da, gdy Miłość i troskę Waszą poczuje.
I grzmieć już nie będzie, ni ostrzegać.
W miłości zjednoczy się z Wami i w Trójcy komunię uczynimy BÓG, ZIEMIA, CZŁOWIEK.
OTO NOWE PRZYMIERZE. Oto przyszłość świata. Jedyna. Innej drogi nie ma.

Jesteście jednością i w jedności siła Wasza . Czujecie się samotni, bo nie identyfikujecie się z innymi, z miłością i światłem, którymi są i którym Ty jesteś .
Wszyscyście jednią . Jeśli poczujecie przepełniającą Was Bożą miłość, jeśli poczujecie światło, w którym Wszyscy jesteście, poczujecie moc.
Jesteście jednym. Jesteście Bogiem, bo to On przepełnia Was i cały wszechświat swą Istotą. Poczuj to.
Poczuj światło. Identyfikuj się z tym światłem.
Rozejrzyj się dookoła, jest wszędzie i nie ma miejsca, gdzie by Go nie było. To Jednia. Jest Waszym Ojcem i Waszą Matką. Daje Wam życie.
Jesteście Jednią. Kiedy zrozumiecie to, znikną wojny, konflikty, choroby, problemy. Staniecie się niczym tarcza słońca. Blasku pełni. Silni i zwarci. Pewni swego pochodzenia, odczuwający twórczą moc i potęgę swego Ojca.
Każdy z was spojrzy na drugiego, jak na wartość najwyższą, bo cząstką Jego samego i Boga będącą. I zamiast złości, uśmiech na twarzach zagości, a w sercu radość nieprzemijająca.
JESTEŚMY JEDNOŚCIĄ.
Oto co poczujesz. I staniesz się niczym światło jaśniejący, bo odkryjesz swe korzenie i drogę znać będziesz, którą iść masz, a drogą tą współczucie, a celem miłowanie.
Tedy jeśli w szczęściu iść chcesz, po prostu miłuj i miłości innych ucz, którzy śpią jeszcze.
Nie na siłę, bo ona nie aktem ducha, lecz czułością i mądrością serca, które sztandarem Twoim niech będzie.
Ucz dzieci swoje, że cząstką cudownego światła są.
Iskiereczkami zdążającymi do Domu Ojca na skrzydłach miłości. I miłość niech atutem się stanie i kartą przetargową, zawsze w każdym działaniu, w każdym planowaniu .
MIŁOŚĆ, ŻYCZLIWOŚĆ, SERCE.

Światło, które przenika istotę człowieka, jest miłością. To ona stworzyła to ciało i ducha tego.
Bóg jest miłością i to On stwarza ten świat nieustannie. Każda chwila to tworzenie, bo choć twórcami życia jesteście, musi istnieć siła wyższa, która realizuje to, co zamierzacie i to co stwarzacie.
Zamysł Wasz i działanie niczym, bez tej potężnej siły, bo gdyby nagle jej zabrakło, przestałoby istnieć cokolwiek.
Mówicie Bóg mi to zesłał, to sprawa Boga, że takie rzeczy wydarzają się w moim życiu.
Owszem Bóg wykonuje to, co w Waszym umyśle powstaje. Czy w życiu tym, czy w innym, każda sprawa podłoże ma w myślach i uczuciach Waszych. W lękach lub miłości.
Tedy jeśli nauczycie się kontrolować emocje i myśli Wasze i chwilę każdą napełnicie miłością, świat wokół odmieni się. Życie barw innych nabierze i blasku.
Gdy rozejrzysz się, to albo świat bólu i strapienia ujrzysz, albo miłości. Produkt to Twego umysłu, nie Boga. Gdy miłość serce Twe wypełnia i świat wokół taki się staje, bo to kim jesteś stwarza Twój świat. Energia miłości, jeśli emanujesz nią, zmienia to co wokół.
Gdy zrozumiesz energię zmartwychwstania, do której nawołuje Was Jezus Chrystus, pojmiesz, że nie jest to kwestia podniesienia z grobu po uprzedniej śmierci ciała, lecz powstanie z ciemności bólu i lęku, powstanie w energie nową, w nową świadomość.
To odrodzenie wewnętrzne i dzięki temu odrodzenie na zewnątrz.
Spójrz w oczy tych, którzy dostąpili już tego stanu, spójrz głęboko w ich serca. Są samą miłością. I nawet gdy słów nie mówią, istota ich cała, wyraża to kim jest Bóg. Wyraża miłość, która zło zniewala i onieśmiela niewiedzę. W oczach ich blask i czułość, którą opisać trudno i pokora ogromna, choć i wielkość niezaprzeczalna.
Nie muszą wysyłać uzdrawiającej energii, gdyż są nią i jest ona wszędzie gdziekolwiek są. Sama ich obecność leczy. Nie tylko duszę. Otwiera to, co zastygłe i zestarzałe.
Uruchamia pokłady, które w Was nie odkryte jeszcze.
I jeden warunek tylko. Zechciej tego.
Bo gdy miłość puka, jak drzwi nie otworzyć.
Gdy gościem chce w domu Twym być, wpuść ją.
A gdy gościa w domu przyjmiesz, jak i on się staniesz, bo szybciej w górę, niż w dół człowiek zdąża.
Bo gdzieś wewnątrz blask i miłość, a te do swego dążą.
Gdy poczujesz choć raz to wszechogarniające szczęście, wiedział będziesz, żeś w domu na zawsze.
Rozpoznasz swą naturę, Boga swego i szczęście to będziesz chciał by wiecznie trwało. Bo cudem jest ta miłość. Bo cudem wzrastanie. Nie zastanawiaj się więc, bo nic nie tracisz, a ile zyskać możesz.
Nie szukaj wiedzy głębokiej, bo ona sama do Ciebie przyjdzie. Szukaj miłości, a wówczas gdy wibracją jedną z miłością się staniesz, wiedza odkryta przed Tobą, bo nic zamknięte, ni skryte nie będzie.
Gdy miłością się staniesz , chwila z Bogiem, Przewodnikiem, Aniołem, stanie się rozmową prawdziwą, bo w jednych energiach światła i harmonii będziecie.
I jednym.
Czy warto spróbować szczęścia dotknąć?
Czy warto rzucić narzekania, lęki, strach, ból? Czy warto stać się miłością?
Ta odpowiedź do Ciebie należy.
Nie wierz, że to niemożliwe jednością z Bogiem być. Bo teraz nią już jesteś. A gdy miłością się staniesz, głos jego słyszeć w sercu będziesz i jedność całkowitą tworzyć.
Bo jakże jednością nie być, skoro jest On w tchnieniu Twoim, komórce, czy myśli. To On tworzy Ciebie. To on wodą i ogniem, i niebem, i ziemią, i powietrzem,
i kamieniem i rośliną, i człowiekiem.
Jest energią, która choć niewidoczna przenika wszystko.
A odczujesz ją, jeśli zechcesz tylko w serce zajrzeć swoje. Bo On to, życie Wam ustanawia i kwiatom, i drzewom,
i ptakom, i ludziom, i stworzeniu wszelkiemu. I nie tylko, bo On wszystkim jest. Wszystkim co wewnątrz i co na zewnątrz. I woła do Was:
Oto Ja OJCIEC , który życie ustanowiłem , MIŁOŚCIĄ JESTEM.
A Wy z opaską na oczach, pytacie: Gdzież Bóg jest?
Jakże śmieszne to i wesołość budzi.
To jakby dziecko, które w ciuciubabkę z matką gra, płakać zaczęło twierdząc, że mamy nie ma, choć ona obok stoi.
A tylko chusteczka którą na oczach ma, strach w jego serduszku wzbudza.
Jak dzieci jesteście.
Dlatego, gdy pyta ktoś, jak zbrodniarz , przestępca , którymi ich nazywacie, jak człowiek zły, na równi z świętymi, mówię Wam - wszyscyście równi.
Bo jako dzieci jesteście. A ten który zło czyni, gorszy w niczym , lecz przez Boga umiłowany jako to dziecko, które litość budzi i smutek, bo ślepe jest i cudu istnienia nie widzi. Czy przez to w miłowaniu Ojca ma nie być? Czy może pomoc jeszcze bardziej niezbędna i miłość?
I kochając Was dopuszczam cierpienia, których nie stwarzam, lecz Wy sami w zapomnieniu będący, byście powstali z martwych i przez ból odrodzili się do miłowania.
A Ja czekać będę Bo każdy z Was na równi.

Idziecie drogą wzrastania. Ta droga wskazuje Wam cel.

JEST NIM MIŁOŚĆ I ZJEDNOCZENIE WSZYSTKICH ISTOT Z BOGIEM.

To piękna, choć czasem trudna droga. Do chwili uzyskania świadomości duszy i przeznaczenia, błądzicie i spotykają Was trudy. Kiedy przyjdzie zrozumienie, Wasze oczy, uszy, serca, otworzą się, nastąpi inny przepływ energii i stanie się światło.

To cudne uczucie. Ci, którzy doświadczyli miłości Boga, znają tę jedyną, niepowtarzalną w swej cudowności wibrację. Miłość Boga. Miłość.

Tak mało słów, aby uzmysłowić Wam, tym, którzy nie znają tego uczucia, czym jest, czym jest Miłość Boga. Uczucie, które powoduje całkowite poczucie jedności, bezpieczeństwa, wsparcia, umiłowania, łzy radości, totalne szczęście.

Żadna ludzka miłość, jaką znacie, nie równa się z tą miłością. Nie oczekuje, nie wymaga, nie ocenia. Daje, daje, daje. Bóg jest z

Wami, jest w Was.

Z chwilą przebudzenia już nie odczujecie jego straty.

To nie wyimaginowana postać, to twórcza energia miłości będąca z Wami i w Was od zawsze, ale zsunięta przez Was w zapomnienie.

Wystarczy przypomnieć ją sobie. I pragnąć z całego serca poczuć tę miłość. I tworzyć, tworzyć dobro. Im więcej miłości dasz, tym szybciej odkryjesz w Sobie Boga. Im bardziej będziesz pragnął jedności, tym szybciej stanie się. Twórzcie Swoją przyszłość. Twórzcie już dziś. Twórzcie tę chwilę pełną miłości i Boga. Zapragnij zmiany Swego życia. Powiedz:

-Chcę Boże tej zmiany. Chcę szczęścia, radości, miłości. Proszę pomóż mi zmienić moje życie.

Wezwijcie Anioły, Chrystusa, istoty ze światła i miłości i zapragnijcie zmiany w Swoim życiu. Mocno i gwałtownie. Proście o oświecenie, o przebudzenie, o możliwość tworzenia nowego świata. I nie czekajcie, lecz zacznijcie myśleć sercem. Niech ono będzie drogowskazem w Waszym życiu. Niech serce mówi Wam, czym jest dawanie i branie.

Jak odróżnić siłę i moc miłości siebie, od próżności, egoizmu?.

Jak dawać, jak brać?

Promieniuj miłością. Wizualizuj miłość, jaką obdarzasz cały świat. Niech z Twego serca wypływa strumień złotego, różowego, zielonego światła i otacza kulę ziemską, wszystkie istoty i Ciebie.

Kąp się w tej miłości. Czerp z niej siłę. Twórz przyszły świat. Cudowny świat miłości.

Niech te wizualizacje zajmą każdą wolna chwilę. Choć przez sekundę, przez moment wysyłaj miłość w stronę Ziemi, Wszechświata, ludzi. Dostaniesz zwrot tej energii, powiększonej wielokrotnie. Poczujesz jak wraca to, co zasiałeś, w wyższej potencji.

W Twoje życie wpłynie cud dawania i brania. Poczujesz jedność z otaczającym Cię światem, i będziesz wiedział, że jesteś w domu.


Przebiegunowanie Ziemi dzieję się nieustannie , dotyczy ono każdego z Was, tak jak i Ziemi, lecz w Was dzieje się to /niewidzialne/ co widzialnym jest na Ziemi.

W sercu ? tam zmiana biegunowości następuje i z serca cierpiącego staje się miłujące ? nie z zewnatrz.

To Wy stworzycielami lub niszczycielami życia jesteście ? WY ? ŚWIADOMOŚĆ , z niej Ziemia .

Bóg dał wolna wolę, ona w Was tworzy.

Teraz tworzy jedność poprzez zmianę biegunowego energetycznego centrum Waszego serca i w nim bieguny.

Jeśli zajrzysz tam zobaczysz zieleń ziemi i róż miłości- połącz to zieleń ziemia III i róż IV wymiaru. Połącz te dwa kolory.

Biegunowość zmieni serce.

To ono przyjmuje i zmienia Wasze istnienie. Tak to wygląda.

Myśl płynie nieustannie lecz to serce dokona wyboru myśli tak jak kobieta wybiera mężczyznę, a Ziemia już Wasza przez Was tworzona wybiera PROGRAM z ISTNIENIA / wszechistnienia w którym wiele jest programów, wymiarów/.

Kobiety, ich wzrost to wzrost potencjału Ziemi i serca. One dokonują wyboru i jaka ich świadomość takie wybierają programy życia, mężczyzn. Mężczyzna odzwierciedla ich PRAWDĘ ? wybór.

Co dasz przyjdzie.

Przekaz od ANDO.

/To na co zezwalamy w relacji z mężczyzną dostajemy od nich. Jaka kobiety wartość wewnętrzna na takiego mężczyznę daje zgodę i tak wygląda jej życie i życie cywilizacji. Zastanówmy się kobiety nad tym.


Zechciaj wargi otworzyć, zanucić miłości pieśni, one niech w świat ulecą, serca niech tworzą nowe, tak w przestrzeni światła zakwitnąć może NOWE. Zasnuł się już światłem nowym CZAS, odchodzi stare już, słodycz serca wypełnia, mądrością stajesz się znów./ przekaz


Piękno które z Was wygląda tak bardzo świetliste jest i czyste. Umiłowane Serca Ducha mego, ja w swym miłowaniu zapatrzony na cud ludzkiego istnienia , na cud odwagi błogosławieństwa dziś Wam przekazuję. Ciepło SERC WASZYCH ogromne i nieskończone jest ,proszę odczujcie swe SERCA, ja tam mieszkam od zawsze.
ZBAWICIEL to miłość, to JA.
Miłowaniu niech końca nie będzie serc Waszych przez Was samych bo każde z tych serc jest potężne i niezwykłe zarazem.
Jest odważne odwagą życia ziemskiego i dotykania tak wielu spraw, jest potężne i mężne - bo to co serce ludzkie objąć może jest niewypowiadalne w swym pięknie.
Dotknąć SERCA swego to dotknąć BOGA samego i w nim pozostać.
/przekaz /

JESTEŚ KRÓLOWĄ KOŚCIOŁA /przekaz/
Zastanawiałam się co oznaczają te słowa i....to proste. Jestem ŚWIĄTYNIĄ w kórej mieszka DUCH cała moja energia, myśli , emocje, uczucia, są moim kościołem , one przynależą do "mojej parafii". Kościół to nie świątynia lecz ogólnie wierni przynależący do parafii , do zgrupowania.
Moim kościołem są moje energię , a ja jestem KRÓLOWĄ swego kościoła, panią swych energii, władczynią zarządzajacą w pełni nimi. To ja decyduję jaką jestem królową - słabą, podległą chaosowi energii bazującej na wzorcach , niszczycielską nie dbającą o nie, czy też silną i mądrą w pełni tworzącą swój kościół. Dalczego kościół, a nie państwo? Ma to związek z DUCHEM , którego łatwiej rozpoznać w świątyni niż w państwie.

Narodził się świat z miłości światów i z tajemnicy powstało życie.
Jak- zapyta ktoś, życie jest stworzone - a ono JEST z bezkresu początku , początków wielu, stworzyłem je z siebie jako manifestację mnie samego emanującego życiem. Jak zapyta ktoś - NO CÓŻ - POWSTAŁEM. Nic więcej tam nie było JA, tylko JA STWÓRCA STWARZAJĄCY umysł w nieświadomości jakże jednak świadomy stwarzanego i tego kto stwarza. I życie takie jest świadome nieświadomego i tylko JA w człowieku osobowością jego będąc nieświadomość w świadomość przemieniam , aby stać się na powrót tym co stworzył tę nieświadomą część świadomości życia. I tworzę, siebie samego, siebie w pilności i wytrwałości, aby dać wyraz i świadectwo swej potęgi i swych możliwości. I jeśli ktoś opór stawia to jakby bawił się tylko bo przecież ze MNIE, we MNIE i nic więcej nie mając JEST MNĄ . Po cóż więc opór stawia ? Zapomniał mnie, siebie samego KIM JEST , ale i to nic złego, po cóż tylko w złożoności być i szamotaninie jeśli i tak we mnie zatopi się prawda człowieka i życie jego.
A PRAWEM JEGO I POWINNOŚCIĄ - ŚWIATŁOŚĆ JEST MOJA - i on to w całości ŚWIATŁEM MEJ ŚWIETLISTOŚCI JEST.
/przekaz/

PRZYSZEDŁ DO MNIE PAN JASNOŚCI BY ZAŚPIEWAĆ CUD WIECZNOŚCI, WIECZNOŚCIĄ JA , WIECZNOŚCIĄ ON - TWORZYMY NASZ DOM


"Prawda jasności budzi się, rozkwita już czas piękna i wolności. Stare istnieć już nie może, gdyż świat inną wartość ma, więc dziś synku i córeczko ma zbudzić się już czas - piękno w sobie poznać, świat tym obłaskawić, stać się panią i znów panem pieśni swych.
Serca znów zabłysną zorzą o poranku gdy tych dwoje niczym pan i pani znów staną się właścicielami swoich snów. Świat zatroszczy o nich się, bo oni niczym jasność dnia JAŚNIEĆ będą blaskiem swym rozpraszając starego dym. Serce MOJE w sercu Ty i nic więcej mu nie trzeba - jeśli powiesz to swej miłości - stworzysz piękno nieba.
Rozbudziły się demony, świat już wali się, PIĘKNO ZNÓW SIĘ RODZI w SERCU MYM. JA MIŁOŚCI PAN mieszkam w każdym z Was, czy ktoś czuje czy też nie - TO JEST JUŻ MÓJ CZAS.
Czas demonów pięknym był, poznania przyniósł barwę - lecz teraz to już przeszłość - odłóż wstecz tę kartę. Zamknij już za sobą drzwi, napis na nich zrób:
To ŚWIAT który dobrze znam - więc rozdział ten dziś zamykam.
Czas jest NOWY - poznać chcę to czego SERCE pragnie me - w MIŁOŚCI teraz lubość mam - stare więc zostawiam.
MIŁOŚĆ NIECH PROWADZI MNIE - JA MAM SERCE, W SERCU MYM TYLKO TY - MIŁOŚCI MA - to jest to czego chcę SERCE TWE I JA."
/przekaz od JEZUSA/

"W sercu Twym istnieje wiele światów, ludzi, istnień, doświadczeń. Teraz jeśli pragnienie masz, zapraszam Cię w podróż do Twego serca.
Tam po lewej Twej kobiecej stronie, zapisano kiedyś w przeszłości, że kobieca natura zmienną jest, tak więc chwieje się nie wiedząc jaką wybrać opcje na swoją prawdę i życie.
Kobieca natura prawdziwą jest - /to uczyń prawdą/
Ona nie tylko w miękkości i miłości, lecz także w zrozumieniu jest innych, a to oznacza, nie tylko cierpliwość, aby inni mogli poznać siebie, ale również aby wiedzieli jaką drogę wybrać by była pewna, jedyna, właściwa.
Elen ? bo tak Cię zwą, zechciej w swej mądrej kobiecości rozpoznać prawdę serca, które mówi - pozwól innym poznać siebie i kiedy przyjdą przyjmij ich tłumaczenie, zrozum, pochwal za pracę. Poczuj siebie jako mądrość, miej zrozumienie ludzkiej natury, która jakże jeszcze ułomna jest.
Nie musisz wybierać niczego, pozwól sobie tylko zrozumieć ludzką naturę. Nie każdy ma taką determinację jak Ty, nie każdy tak wysoko sięga. Jak chcesz żyć jeśli nie w zrozumieniu ludzkiej natury. Tak - chciałabyś, aby inni mieli takie jak Ty zrozumienie ale wiesz, że nie jest to jeszcze możliwe, zresztą niesiesz im światło zrozumienia, TY niesiesz innym, poczuj to, zrozum i miej cierpliwość, mądrość, ciepło, wybaczenie, że nie nadążają. Nie wywyższaj się, to pycha - lecz w miłości głaskaj pokazując swoim życiem mądrość którą posiadłaś. Niech ona nie tylko z umysłu jest ale i z serca, a to oznacza, że każdy jest takim jak pozwala mu zrozumienie.
Zagraj na nosie swojemu egu i zacznij radośnie śpiewać każdego dnia pieśń miłości i wolności.
Jam Jest wolność WOLNOŚCI.
Jam Jest miłość MIŁOŚCI.
Jam odnalezienie niezaginionego.
Jam Jest spełnienie obiecanego.
Jam wolność w miłowaniu.
I radość w odczuwaniu."

"Przepiękny, och jakże przepiękny dzień w sercach nastał, gdy zbudził się czar bogini. ?Nastał czas?, możemy go tak nazwać ? bo wolność i piękno jedną przestrzeń tworzą nowego.
Lekkość to błogostan duszy gdy ta uwolniona z prawd starego świata podlegać już nie chce niczemu innemu niż miłowaniu.
Och jakże słodkie są te chwile przebudzenia Serca w Duchu wszechświata gdy nic już znaczenia mieć nie może prócz - JA jako wszechistnienie w jedności ze wszystkim.
Tańczące boginie płyną lekkością swą i powabem zataczają taniec wiecznego życia.
Otwórz swe ramiona, w objęcia weź miłość, aby one zaistnieć mogły we wnętrzu Twym.
Chcesz miłością znów być, otwórz serce, w ramiona swe przyjmij i w serce te, które w lekkości swych stóp odnalazły wieczny taniec miłości.
Tańczące boginie ? to energie te, które choć z ziemi, tworzą jasność poranka wieczności.
One, gdy w sercu zbudzą się tańczą już na zawsze taniec Życia.
Boginie wieczności w serca tajemnicy odnalazły już swój dom, tam życia stworzą prawdę, tam strażniczkami staną się piękna, jasności lekkości.
To prawda nowego czasu miłujące, tańczące boginie, żeńskie energie, które w posiadanie wzięły serce na wieczność. One znają już niezwykłość swą, dostojność i godność poznały, teraz czyż czegoś jeszcze chcą, wszystko już odnalazły.
Lekkością ziemskich stópek, powabem anielskich strof, otoczą ten świat swoim czarem, by tworzyć nowy dom."
/przekaz/

"NIECH KAŻDA Z NICH KORONĘ NA GŁOWĘ WŁOŻY - PIĘKNA I DOSTOJNOŚCI SWEJ, NIECH NIE ŻAŁUJE SOBIE MIŁOŚCI - MIŁOŚCIĄ PRZECIEŻ JEST.
TO ONA KRÓLOWA ZIEMI NIECH NIGDY NIE ZAPOMNI KIM JEST, NIECH ODA WŁADZĘ I W SERCE SIĘ ZMIENI -SERCEM PRZECIEŻ JEST.
MĘŻCZYZNĘ SWEGO NIECH NA KOŃ WSADZI TAM MIEJSCE JEGO JEST, ON JEJ RYCERZEM NIECH TRZYMA WŁADZĘ ONA KRÓLOWĄ JEGO JEST.
TO PRAWIDŁOWA JEST KOLEJNOŚĆ GDY SERCE MĄDROŚĆ MA, A UMYSŁ - CÓŻ RYCERZEM JEST CHOĆ PRZECIEŻ WŁADZĘ MA.
WŁADZA BEZ MĄDROŚCI ZNACZYĆ NIE MOŻE NIC - DOPIERO ŚWIATŁOŚĆ NASTĄPIĆ MOŻE GDY NOWY PORZĄDEK JEST
ODDAJ WIĘC WŁADZĘ BOGINI MA I MĄDROŚĆ ZA PRAWDĘ WEŹ, STWORZYSZ RYCERZA, KTÓRY CHOĆ WŁADZĘ MA W MĄDROŚCI TWOJEJ JEST.
TY WŁADCZYNIĄ JEGO SIĘ STAŃ CHOĆ WŁADZĘ NA ZIEMI ON MA................... i TAK MA UMYSŁ UZNAĆ ....MADROŚĆ I POTĘGĘ SERCA."

Z otchłani niemocy powstał Bóg tworzenia- czym miłość jest - zapytał sam siebie. Ona tylko życiem jest ,w prostocie swej, wyrażanym w chwili każdej, życiem bez zabezpieczeń, ochrony, lęku i przemocy, bez odgradzania od tego co światem zewnatrznym wydaje się, a jest przecież wnętrzem własnym. Odgradzasz się od siebie, od serca swego i prawdy - nie żyjesz, bo lękiem życie tworzysz, a on prawdy stworzyć nie zdoła, trucizną jest tylko zapomnienia, nic więcej. A miłość ? Jedność tego co wewnątrz i na zewnątrz, w górze i na dole, kobiety i mężczyzny, dobra i zła - i połączyły się królestwa i nastał CZAS JEDNOŚCI. Długo to trwało -rzekł Bóg sam do siebie, lecz cudu dokonać zdołałem - człowiekiem w zapomnieniu stałem się, aby teraz na powrót berło wziąć władzy i z człowieka Bogiem się stać w nicości swej, ale i wszystkości istnienia. Kto potrafi, niech zrozumie./ przekaz/

"Kogóż więc jak nie Ciebie umiłowany w wolności swej doskonałości, kogóż wołać mam jeśli nie Ciebie, abyś - czyż nie cenny jest czas Ziemi -przebudził się ze snu i powstał, jak król królestwa zapomnianego a jakże potężnego przecież w niebiosach wszechświata.

Powstań królu -niebo czeka, abyś na tronie zasiadł i w dłoń swą berło wziął i potęgą swej wolności i mądrości objął w posiadanie królestwo swe. Czyż długo jeszcze odkładać chcesz czyn ten i pozwalać, aby cień małości rządził królestwami nieba?

Czyż Ty potężna moc wszechświata uznać chcesz siebie za małość, planety tej dziecię nieprawe?
Jakże to TY prawowity syn Boga, król tworzenia wszechświatów za dziecię nieprawe się wciaż uznawać chcesz?

Królu wołam Ciebie powstań. Czas o królestwo zadbać, nowy CZAS stworzyć, aby to co wokoł- wszechświaty całe poczuły żeś królem jest Nieba i Ziemi."

/Przekaz do męskiej energii/

DLA ENERGII ŻEŃSKIEJ W KOBIETACH I MĘŻCZYZNACH dla wyzwolenia serc

Zechcesz panią być samej siebie

Rozpoznać boskość swej kobiecości

Rozkwitnąć kwiatem wiecznej miłości

I blaskiem zalać świat

Kobiecość ta ciepłem jest

Oddaniem w ramiona boskości

Przyjęciem boga w całość swą

Radością ze swej Istności

A Istność światem jest wielu słońc

Pragnieniem miłowania

Lecz i w całości otwartością

Na dar obdarowywania

Jak Bóg w objęcia bierze świat

Utula chwilę każdą

Kobiecość utul w miłości swej

Bądź dla mężczyzny gwiazdą

Światłością swoją rozjaśniaj blask

Słabej jeszcze jakości

Świętością swoją napełniaj świat

Zapomnianej jedności

Kobietą bądź swej kobiecości

Tragedie usuń z pamięci swej

Cierpienie odrzuć i niemoc też

Poza świat wspaniałości.

Świat bólu za tobą już

Czas zdeptać głowę węża

Rozwinąć skrzydła aniołem się stać

Tym co przez miłość zwycięża

Wyłania się już MIŁOŚC wszelka

Przeszłości minął czas

Aniołem bądź piękna i światła

Kobietą która zmienia świat

Narodzić dziecię, bolesność tworzy

Gdy życie kończy śmierć

Narodzić MIŁOŚĆ to raj dla przestworzy

To Dom, i on TU jest

Narodzić Miłość to nią się stać

Ukochać swe Człowieczeństwo

Poczuć swą płeć, zrozumieć to

W jedności stworzyć małżeństwo

Zatańczyć w sobie jednością swą

Dla Ing i Yang zaślubiny

A później dziecię narodzić swe

Co światu niesie zabawienie

Dziecię to ta Miłość jest

Z tego i nie z tego świata

Miłość która tworzy już

SERCE pełne ŚWIATŁA

Miłością bądź dla samej siebie

I rozkosz odnajdź w tym

Bądź w Ing miłością i kobiecością

Yang pozostaw im.

Ty jak Maryja MIŁOŚĆ twórz

Urodzić czas Chrystusa

Stać się Miłością jak i ON

Odnaleźć w sobie DUCHA

W światłości swej zamieszkać czas

I rodzić nieśmiertelne

A dziecię to już zbawi świat

I nigdy nie odejdzie

Staniesz się matką

Dziecięciem swym obdarzysz świat wiecznością

Kiedy gotowa będziesz mężczyznę wziąć

W Ing swej kobiecości

Ona bogini on bogiem snów

Już zamieszkają razem

Ing i Yang jednością są

I tworzą światy nowe

Czy możesz już boskością być

Czy zechcesz tworzyć SIEBIE

Aby zamieszkać mógł już tam Bóg

I narodziło się NOWE

Boginią bądź jasności swej

O blasku już nie zapomnij

Otwórz swe serce radością bądź

I tym co już NIEŚMIERTELNE